Help!
 
Jean Michel Jarre
Menu serwisu
NEWS
NEWS - archiwum
Biografia
Dyskografia
Instrumentarium
Koncerty i pokazy
Koncerty JMJ.pl
Konkursy
Spotkania z JMJ
Ciekawostki
Liryka
Polska EL-Muzyka
Linkownia
Szukaj
FORUM
PODZIĘKOWANIA
Księga gości - Guestbook
Napisz do nas
RSS - wieści
Redakcja
Ciekawe strony
 El-stacja
 InfoMusic
Copyrights
Wszystkie tłumaczenia i teksty zamieszczone w serwisie, z wyjątkiem działu "Artykuły prasowe", są własnością www.jeanmicheljarre.pl, a tym samym chronione prawem autorskim. Kopiowanie oraz rozpowszechnianie treści i plików - bez pisemnej zgody redakcji serwisu - ZABRONIONE!
Życiorys Jeana Michela Jarre'a Drukuj E-mail

Narodziny.

Zdarzyło się to w sierpniową noc (24 sierpnia 1948 r.) w Croix-Rousse -Lyon. W rodzinie Maurice’a Alexis’a Jarre’a, muzyka współpracującego z La Theatre National Popuilare, o godzinie 3:45 nad ranem, przyszedł na świat syn, któremu nadano imiona Jean Michel Andre. Matką chłopca była znana ze swej działalności w czasie II wojny światowej działaczka francuskiego ruchu oporu, Francette Pejot. Szczęśliwie ocalała z wojennej zawieruchy, kiedy to po aresztowaniu przez gestapo, osadzona została w obozie koncentracyjnym dla kobiet – Schutzhaftlager Ravensbruck, skąd udało jej się uciec i powróciła do Francji. Udekorowana za zasługi medalem Ruchu Oporu oraz legią Honorową z rąk generała de Gaulle’a. Jean Michel urodził się w rodzinie o głębokich tradycjach związanych z muzyką i sztuką, a także posiadającej zainteresowania techniką. Jego dziadek, dyrektor Radia Lyon, Andre Léon Joseph Alexis Jarre znakomicie grał na oboju. Ponadto zafascynowany techniką odtwarzania dźwięku, skonstruował pierwszy stół mikserski i przenośny gramofon (Teppaz).

Dzieciństwo.

Wspomnienie swojego wczesnego dzieciństwa Jean Michel Jarre wiąże z Vanves, gminą leżącą na przedmieściach Paryża – region Ile-de France (wyspa Francji). Tam najmłodsze lata spędził pod opieką rodziców i dziadków. Beztroskie dzieciństwo nie trwało jednak długo. Nie skończył jeszcze pięciu lat, gdy jego rodzice rozstali się. Ojciec Jeana, Maurice, po uzyskaniu sporej popularności, najpierw we Francji, potem w Europie, po tym jak skomponował swoją pierwszą muzykę filmową do filmu „Hotel des Invalides”, zdecydował się rozwinąć karierę muzyczną w Stanach Zjednoczonych Ameryki, gdzie wyjechał na stałe. Wyjazd ten poprzedził rozwód z Francette Pejot, która odtąd samotnie objęła opieką małego „Jamie”. Wspomagali ją dziadkowie, mieszkający wówczas w podmiejskiej dzielnicy Lyonu, Perrache. Andre Alexis sprezentował wnukowi jeden z gramofonów, dzięki czemu mały Jean zyskał niemal nieograniczony kontakt z muzyką, której lubił słuchać.

Dorastanie.

Jean Michel dorasta w dzielnicy Issy-les-Moulineaux pod Paryżem (region Ile-de-France, departament Hauts-deSeine). Mając osiem lat rozpoczyna naukę gry na pianinie. Jednak niefortunnie w muzyczne arkana wprowadza go nauczycielka pozbawiona jakichkolwiek umiejętności obcowania z dziećmi, preferująca szkołę twardej ręki i kar cielesnych. Na szczęście był to krótki epizod, chociaż niezwykle ważny w edukacji Jeana. To nie nudne ćwiczenia gam i fraz, spowodowały, że przerwał naukę na około dwa lata. Zbyt częste razy zadawane linijką małym dłoniom i palcom, nie umiejącym jeszcze biegle przemykać po klawiaturze instrumentu, ból i strach przed jędzowatą „starą panną”, wywołały uczucie nienawiści do nauczycielki, wyartykułowane napisem na ścianie „I hate the piano” i ogólne zniechęcenie do dalszej nauki. Jednak gen muzyczny sam przypomniał o swoim istnieniu. Po pewnym czasie (1957 r.) Jean Michel zgadza się na zatrudnienie nowego nauczyciela, a także zaczyna interesować się instrumentami muzycznymi, nie tylko klawiszowymi.
Paryski klub muzyczny Le Chat-qui-peche (Kot, który wędkuje), prowadzony przez przyjaciółkę z czasów wojny matki Jeana Michela, Mimi Ricard, to francuska Mekka jazzowych znakomitości tamtych czasów, takich jak Arhie Chapman, Don Cherry, John Coltraine czy Chet Baker. Oni to właśnie zagrali dla małego solenizanta w dniu jego dziesiątych urodzin. Występ ten wywarł na nim ogromne wrażenie, a jeszcze większe, świadomość faktu, iż zagrali właśnie dla niego. Zdarzenie to zaowocowało u Jeana Michela fascynacją jazzem oraz tym, że odtąd chłonął on bardzo chętnie atmosferę klubu, podczas prób i koncertów, podziwianych przez siebie muzyków. Niewątpliwie wpłynęło to w znaczącym stopniu na rozwoju jego muzycznej wrażliwości, co objawiło się po latach w wydawanych albumach (zwłaszcza Session 2000).
W roku 1964 Jean Michel rozpoczyna naukę w, należącym do elitarnych, liceum Michelet. Szkołę tę ukończyli znani w świecie muzyki: Francis Blanche i Serge Lama. Od dawna nieobecny w życiu Jeana Michela, ojciec, Maurice Jarre, powraca w napływających informacjach o odniesionych sukcesach, na które czekał prawie dziesięć lat. Oto staje się sławny po otrzymaniu kolejnych Oskarów za muzykę do filmów: „Lawrence z Arabii”, a potem „Doktor Żywago”, które zapoczątkowały jego niezwykle obfitą w osiągnięcia karierę. Żeni się też powtórnie. Jean Michel w ramach pogłębiania wiedzy muzycznej zostaje uczestnikiem kursu, organizowanego przez wykładowców Konserwatorium Paryskiego dla dzieci wykazujących duże uzdolnienia muzyczne. W międzyczasie poznaje kilku muzyków, którzy spowodowali, że muzyka stała się dla niego najważniejszą rzeczą, często ucieka z lekcji w szkole, żeby podglądać uliczne zespoły. W 1964 r. Jean Michel wyjeżdża na koncert grupy "Danny Logan & The Pirates" i kiedy wraca do szkoły, pod ogromnym wrażeniem tego koncertu, postanawia założyć swój własny zespół rockowy. Bardzo zależy mu, aby „wypłynąć” nie wykorzystując sławy swojego ojca, a w obecnej chwili to niełatwe zadanie. Sprzedaje swoje dziecięce zabawki, aby nabyć instrumenty, miedzy innymi gitarę Klive oraz magnetofon. Powstaje grupa "Les Mystere IV" (nazwa francuskiego myśliwsko-bombowego samolotu odrzutowego firmy Dessault), z którą wygrywa pierwszą nagrodę na paryskim muzycznym festiwalu ulicznym. W marcu roku 1965, umiera kochany dziadek Jeana, Andre Leon Joseph Alexis Jarre. Wraz z nim odchodzi dzieciństwo Jeana Michela.

Młodość.

Zaangażowanie w prace zespołu odrywają Jeana od obowiązków szkolnych. Nie był on nigdy pilnym uczniem, czasem wagarował, zwłaszcza gdy coś ciekawego działo się w pobliżu, więcej czasu poświęcał próbom niż nauce. Skutkiem tego i wyniki w szkole osiągał marne. Jednak matka w porę interweniuje, konfiskując instrumenty, dzięki czemu Jean Michel zdaje maturę w Michelet i rozpoczyna studia na paryskim uniwersytecie Sorbona. Nie przerywa kształcenia w dziedzinie gry na instrumentach, nawet gdy rozpada się „Les Mystere”. Z kolejnym zespołem o zagadkowej nazwie „The Dustbins” (Pojemniki na śmieci) wykonuje znane utwory instrumentalne słynnych już wówczas „Shadows” czy „Sponicks”. Dzięki temu, że gitarzysta basowy jest dozorcą w szkole, zespół ma możliwość odbywania prób w piwnicach i na strychu. Daje to efekty w postaci wzrostu popularności, a co za tym idzie, w roku 1967, propozycji napisania muzyki do filmu "Des Garcon Et Des Filles", reżyserowanego przez Etienne Terier. Jean Michel skomponował do filmu trzy piosenki, które szybko stały się popularne: „Let Me Take Your Hands” oraz „I Feel So Down”. Dzięki doskonałej współpracy z ekipą reżyserską, grupa miała okazję również wystąpić w jednej ze scen filmu, pokazującą młodzieżową prywatkę, na której zespół przygrywa tańczącym. Jean Michel natomiast ma okazję wystąpić jako wokalista, wykonując z towarzyszącą mu osobą trzecią piosenkę. Następnie „The Dustbins” odbyli mini tournee przez różne miejsca we Francji. Obserwując sukcesy syna, matka Jeana sugeruje mu wybranie właściwej drogi życiowej, związanej zawodowo z muzyką, a co za tym idzie, celowości dalszego kształcenia w tej dziedzinie. Pod jej wpływem Jean rozpoczyna studia w Paryskim Konserwatorium, gdzie opiekunka jego Jeannine Rueff, wprowadza go w tajniki harmonii, kontrapunktu i fugi.
Tymczasem rok 1968 przynosi nowości, które niczym Wiosna Ludów, ogarniają Świat, Europę, a w niej Francję. Poszukiwania nowego ładu, swobody w tworzeniu, wolności obywatelskiej, propagowane hasła humanizmu, ruchu pacyfistycznego, opanowały umysły studentów i niczym wicher rewolucji, przyniosły nieuniknione i nieodwracalne zmiany. W tej atmosferze, Jean Michel kończy na wydziale literatury pisanie pracy magisterskiej, zatytułowanej „The Faust of Literature and Music”, w której odnajdywał Fausta w dziełach Gounoda i Berlioza, porównując go z wizerunkiem Fausta u Goethego. W tym czasie „The Dustbins” wydają swój pierwszy krążek, jest to 45 obrotowy tzw. singiel, zawierający dwie piosenki z filmu „Des Garson Et Des Filles”: na stronie A – „Let Me Take Your Hands” i na stronie B – „I Feel So Down”. Mimo iż winylowy krążek został wydany własnymi środkami grupy, to stał się natychmiast niezwykłym Białym Krukiem, z powodu wyjątkowo niskiego nakładu (zaledwie 10 sztuk, które trafiły głównie do rąk członków zespołu oraz najbliższych przyjaciół).
4 sierpnia umiera w Oullins (region Rhone-Alpes, departament Rhone) babcia Jeana, wdowa po Andrem Leonie Josephie Alexisie Jarre – Gabrielle Renee Boulu.
Rok 1969 jest rokiem, w którym Jean Michel „odkrywa” muzykę elektroniczną i ulega fascynacji nią. Ma on też okazję poznać jej wielkiego twórcę, Pierre'a Schaeffera, który wprowadza go
w tajniki elektroakustyki. Jean Michel włącza się w działania Group de Recherches Musicales (Grupa Badaczy Muzycznych), gdzie poznaje Johna Cage'a (kompozytor amerykański), Bernarda Permegianiego (kompozytor francuski i inżynier dźwieku), Xenakisa Ianisa (założyciel i dyrektor paryskiego centrum-CENAM/Centre d'Etudes de Mathematique at Automatique Musicales) Pierre'a Bouleza (dyrektor IRCA/ Institute de Recherche et Coordination Acoustique/Musique, mieszczący się w Centrum Pompidou), a przede wszystkim Karla Heinza Stockhausena (niemieckiego kompozytora, twórcy jednego z pierwszych dzieł muzyki elektronicznej: „Gesang der Junglinge”/Śpiew młodzianków w piecu ognistym). Stockhausen związany był z ruchem muzyki elektronicznej i konkretnej, w której to otaczające nas na co dzień dźwięki same stają się muzyką. Jego muzyka przesiąknięta jest kosmologicznym mistycyzmem, a jego prace krążą wokół fundamentalnych kwestii akustyki i psychologii odbioru dźwięków. Do swych muzycznych przedstawień wprowadza elementy tańca, dramatu oraz aktów multimedialnych (najbardziej ekstrawaganckim pomysłem jest prawdopodobnie Helikopter String Quartet – na kwartet smyczkowy i cztery śmigłowce, gdzie każdy z instrumentalistów gra na pokładzie jednego z latających śmigłowców, a dźwięk przekazywany jest do słuchaczy na ziemi poprzez wzmacniacze). Eksperymenty te w znacznym stopniu przyczyniają się do odmiennego od dotychczasowego (kody, harmonie i notatki)
postrzegania muzyki przez Jarre'a zauważaną w kategoriach konkretnych dźwięków. Niewątpliwie też stanowią one inspiracje w późniejszych okresach twórczości (Rendes Vous). Jean Michel zaczyna interesować się różnymi gatunkami, nawet najbardziej egzotycznymi, muzyki. Fascynuje go zwłaszcza muzyka indyjska, chińska i orientalna. We współpracy z grupą GRM, nagrywa dla Centrum Kulturalnego MJC Saint-Exupery w Reims, swój pierwszy pięciominutowy elektroakustyczny utwór „Happines is a sad song”, który niestety nie doczekał się nigdy oficjalnego wydania.
Jean Michel decyduje się na przeprowadzkę do Paryża, gdzie niedaleko Pól Elizejskich kupuje własne mieszkanie. Tu powstaje zalążek własnego muzycznego studia i nie tylko muzycznego. Pamiętajmy, że Jean wyrastał w klimacie sztuk wszelakich, fascynował się zarówno muzyką jak sztukami plastycznymi. Teraz sam próbuje malować, co przynosi mu powodzenie. Po pewnym czasie jest w stanie utrzymać się ze sprzedaży płócien, a także stopniowo wyposażać w instrumenty i sprzęt swoje studio. W tym roku, w nowym studio powstaje pierwszy utwór - „La Cage”, surowy w formie i prostocie dźwięków. Zwycięża muzyka. Niedługo potem nagrywa Jean utwór „Erosmachine”, nazywany zabawnie „Washing machine”, podobny w klimacie do „La Cage”. Jego motywy odnaleźć można później w albumie „Chronologie” w utworze „Chronologie 2”. Oba pierwsze utwory zostają wydane na singlu w roku 1971. Jest to nowatorski w swej treści krążek, jako dziwna mieszanina dźwięków piły muzycznej, kobiecych okrzyków, stuków drewnianej łyżki, odwrotnie nagranej gitary elektrycznej i perkusji oraz syntezatorów. Podobnie jak pierwszy, drugi singiel również doczekał się niewielkiego nakładu. Nie wiadomo czy wydano go w 17 czy 117 egzemplarzach (różne wypowiedzi). Decyzją rozczarowanego handlową porażką Pathe Marconiego, został zniszczony. Jarre zgubił swój jedyny egzemplarz przy kolejnej przeprowadzce i dopiero dzięki jednemu z fanów, który wydał go we własnym zakresie, zdobył „autorski” egzemplarz archiwalny.

Szczęściem, źródłowa taśma oryginalna zachowała się w dobrym stanie, dzięki czemu, siedem lat później utwory nagrano na płycie kompilacyjnej „Made in France”, a także przypomniano je w roku 1994 na składance „Ratires 1”.

Nadchodzi czas, kiedy niespokojny wolny duch Jeana Michela dochodzi do głosu. Zaczyna go nieco męczyć dyscyplina i naukowe podejście do muzyki komponowanej, jaka panuje w grupie GRM. Pragnie spontanicznie tworzyć muzykę, będącą obrazem uczuć i przeżyć, zawierającą autentyczne dźwięki prosto z otoczenia, bez matematycznych ram i wyliczeń. Podejmuje zatem ważną decyzję o opuszczeniu GRM, aby zacząć tworzyć samodzielnie, we własnym studio, wyposażonym w dwa syntezatory AKS oraz dwa połączone magnetofony Revoks. Tymczasem mimo niskiego nakładu singla „La Cage/Erosmachine”, świat muzyczny i artystyczny zwraca uwagę na młodego kompozytora. Otrzymuje on od choreografa baletu Opery Paryskiej, Norberta Schmuckiego, zaproszenie do współpracy, jaką będzie napisanie partytury dla przedstawienia, mającego uświetnić uroczystość otwarcia Opery Paryskiej, reaktywowanej po długim okresie remontu. Sam Marc Chagall ozdobił plafon nad widownią swym malowidłem, przedstawiającym znane paryskie budowle wplecione w sceny z oper, a cały wyremontowany gmach zyskał imponującą szatę. Ilustracją do baletu Schmuckiego, jakim był taniec „Siedmiu welonów” - taniec wykonany przez księżniczkę Salome, w podzięce Herodowi, za ofiarowanie jej głowy Jana Chrzciciela na srebrnej tacy, staje się pięć utworów, skomponowanych przez Jarre'a: "AOR/Light/z hebrajskiego-Światło" - "Blue", "Red", "Yellow", "Pink" i "Final". Tytuły utworów, a zarazem poszczególnych części baletu, to nazwy kolorów, stanowiących kolejne barwy tęczy. Utwory, jako że zostały skomponowane przy pomocy VCS 3, są bardziej rytmiczne niż harmoniczne, przypominają dźwięki wydawane przez silnik motorynki. Motywy AOR oraz pozostałych utworów partytury, odnaleźć można w przyszłych utworach Jarre'a. Przykładowo, w Industrial Revolution part 1 słychać przez pierwszą minutę i 50 sekund, metaliczny odgłos toczenia, znajomy przejmujący krzyk rozpoczyna „Ethnicolor”, a bzyczenie pszczół pojawia się w „Bee factory”.

Niezwykły prestiż opery Palais Garnier, powstałej w wyniku konkursu na projekt wygranego przez Charlesa Garniera, a której budowę nadzorował z ramienia rządu syn Napoleona i pani Walewskiej – Aleksander Walewski, wpływa na Jarre’a tak silnie, że maluje on swoje głośniki na złoto, aby stały się elementami scenografii. Po przedstawieniu, które odbyło się 21 października 1971 roku, okrzyknięto Jarre'a najmłodszym operowym kompozytorem, jakiego gościła scena Palais Garnier,
a muzyka elektroniczna po raz pierwszy zaprezentowana została w tak renomowanym miejscu. Mimo sceptycznych opinii krytyków, publiczność przyjęła „AOR” nad wyraz przychylnie,
a przedstawienie doczekało się 17 wystawień.

Rozgrzany sukcesem Jarre, komponuje muzykę dla dwóch następnych baletów: "Doriana Grey" Norberta Schmuckiego i "Le Labirynthe" Josepha Lazzini. Oba doczekały się częściowej retransmisji w telewizji francuskiej w 1975 r.

Jean Michel postanawia wydać własny album. Eksperymenty z nowymi instrumentami, dźwiękami, tonami, owocują wkrótce płytą „Deserted Palace” (wydanie francuskie ukazuje się w okładce, której nie posiada edycja USA). Jest to oryginalny w formie i muzycznej treści album, zawierający 15 brzmiących nader surowo utworów, skomponowanych na organach Farfisa Compact Duo Organ, EMS "Synthi" AKS i EMS VCS3. Zostaje on rozprowadzony przede wszystkim w klubach w celach promocyjnych. Trafia również za ocean, do bibliotek kanadyjskich i amerykańskich. Jarre zyskuje rozgłos i uznanie. Wielkie koncerny zwracają się do niego z prośbą o skomponowanie muzyki do firmowych reklam. I tak zaczyna się przygoda z muzyka użytkową, tworzoną przykładowo dla konsorcjum budującego autostradę A4, (utwór zostanie później nazwany „Oxygene IV” i umieszczony na płycie Oxygene), Underground Muzaks - północnoamerykańskiej kompanii lotniczej i portu lotniczego Orly czy Nestle i Pepsi Cola. Komponuje także sygnał muzyczny do Międzynarodowego Festiwalu Magii (International Festival of Magic), francuskich programów telewizyjnych i radiowych. Muzykę Jarre’a można usłyszeć w stacji RTL, dla któreja skomponował kilka jingli, w audycjach radiowych i telewizyjnych min. w audycji prowadzonej przez Michela Druckera - "Setyricon" i "Sport en Fête".

W 1972 roku Jean Michel poznaje, dzięki swej znajomej z czasów zajęć w Group de Recherche Musicale, Helenie Dreyfus, jej męża - Francisa Dreyfusa, człowieka, który miał niebagatelny wpływ na dalszą karierę Jarre'a. Francis Dreyfus, początkowo paryski pełnomocnik wydawcy utworów Raya Charlesa, po ukończeniu studiów został wydawcą muzycznym (spowodował podbój francuskiego rynku przez, między innymi, zespoły: Pink Floyd, Procol Harum, Jethro Tull czy Traffic), w którego katalogu znalazły się utwory ówczesnych gwiazd francuskiej muzyki młodzieżowej, takich jak: Jonny Hallyday, Sylvie Vartan czy Christophe, dla którego Jean Michel Jarre skomponował muzykę do piosenek „Les Paradis Perdus” czy „Les Mots Bleus”. Pracuje też dla innych artystów francuskich, pisząc dla nich muzykę czy słowa piosenek. Dwie piosenki Jarre’a - "Recreation/Rozrywka" i "Le matin du premier jour/Poranek pierwszego dnia" znaleźć można
w dorobku grupy „Triangle”. Staje się obiektem szczególnego zainteresowania Francisa Dreyfusa, gdy ten usłyszał jego wspólne nagrania z Patrickiem Juvetem, zwłaszcza przebój „Mort Ou Vif”. Wcześniej, na prośbę wytwórni "Les Disques Motors", powstałej w 1970 roku w ramach organizacji Francis Dreyfus Music, Jean Michel wykonuje cover międzynarodowego hitu "Popcorn", spopularyzowanego wcześniej przez zespół Hot Butter, napisanego w 1969 roku przez Gershon'a Kingsley'a. Wydany singiel "Popcorn" posiada na stronie B utwór "Blackbird/Czarny ptak", będący w rzeczywistości muzyką z albumu "Deserted Palace", z wprowadzonymi kilkoma niewielkimi zmianami.

Pierwszym prawdziwy sukces przynosi Jeanowi utwór "Zig Zag" (zatytułowany w wersji Jarre'a - „Foggy Joe's”). Znany z telewizyjnego show, grany przez wielu wykonawców w różnych aranżacjach. Partię wokalną wykonuje Samuel Hobo. Jego głos pojawia się też na singlu "Freedom Day/Dzień Wolności/Synthetic Man/Syntetyczny człowiek", utrzymanym w klimacie nowoczesnego bluesa.

Początek lat siedemdziesiątych, to czas wolności twórczej Jeana Michela, który w sposób nieograniczony rozwija się zgodnie z własnymi pragnieniami. Francis Dreyfus coraz bardziej docenia młodego artystę, w którym widzi nie tylko kompozytora, lecz wizjonera, posiadającego znacznie szersze spojrzenie na muzykę, składającą się nie tylko z pojedynczych dźwięków, tworzących melodię, ale obrazów, uczuć, wrażeń, a także tęsknot i marzeń. Intuicyjnie przeczuwa, iż ma do czynienia z kimś wyjątkowym, kto ponadto jest artystą niezwykłym. Tymczasem Jarre nadal tworzy muzykę dla innych wykonawców. Pisze, przepisuje, aranżuje utwory, często przyjmując pseudonimy (np. Jammie Jefferson, 1906 czy The Foggy Joe Band). Dla grupy „Bil and Buster” powstaje muzyka do singla „Lady/Dama”, dla Blue Vamp - piosenka „Jolly Dolly”. Jest też twórcą tekstów do piosenek "Les paradis perdus/Raje utracone" i "Le mots blues/Słowa bluesa", wykonywanych przez Christophe'a oraz do albumów „Love/Miłość” oraz „Mort Ou Vif/Być albo nie być” Patricka Juveta. Przy okazji współpracy z magikiem Dominique Webbem przy organizowaniu show „Olympia”, powstaje utwór „Hypnose”, zaś pod pseudonimem „1906” Jean Michel nagrywa singiel „Cartolina/Helza”, na którego okładce pojawia się motyw plakatu kabaretowego "Le chat noir/Czarny kot".

Niebywale pracowity rok zamknięty został stworzeniem ścieżki dźwiękowej do filmu, reżyserowanego przez Jeana Chapote'a - „Les Granges Brulees/Spalone Stodoły”, znakomicie obsadzonego przez Alaina Delona i Simone Signoret. Sukces twórczy przyszedł w parze z sukcesem finansowym. I oto Jarre mógł spokojnie zainwestować w swoje studio, uzupełniając zasoby instrumentów oraz urządzeń nagrywających. Stał się tym samym całkowicie samowystarczalnym i nareszcie mógł skoncentrować się na własnej karierze.

W roku 1974, Jean Michel spotyka na swej drodze Michaela Geissa, inżyniera, muzyka i elektronicznego czarodzieja dźwięków, który stworzy dla Jeana Michela wiele unikatowych instrumentów min. słynnego Matri-Sequencera i Digi-Sequencera. On też skontaktuje po raz pierwszy Jarre'a z Francisem Rimbertem, z którym Jarre współpracuje do dzisiaj.